Od kilku lat regularnie przeprowadzamy różnego rodzaju testy z użytkownikami, dzięki którym odkrywamy, na ile intuicyjne i przyjazne w użytkowaniu są strony internetowe naszych klientów i ich konkurentów.

user_test

Testuj, badaj, analizuj – i nie oczekuj, że od razu dowiesz się wszystkiego ;)

Jednak testy użyteczności to nie tylko okazja do poznania zachowań użytkowników. To także zetknięcie z różnymi oczekiwaniami klientów, którzy pierwszy raz stykają się z wykorzystywanymi przez nas metodami.

Wyjaśnijmy zatem, czego można się dowiedzieć – i jakie cele najlepiej stawiać przed badaniami scenariuszowymi – a czego nie należy po nich oczekiwać?

Przypomnijmy, że obecnie testy z użytkownikami można prowadzić, wykorzystując trzy modele:

  • Testy stacjonarne, podczas których moderator badania oraz respondent siedzą przy jednym biurku lub np. w terenie przy jednym stoliku w kawiarni,
  • Testy zdalne z moderatorem, podczas których moderator prowadzi respondenta przez scenariusz testowy i może go dopytać – widzą się jednocześnie i rozmawiają na komunikatorze;
  • Testy zdalne bez moderatora, podczas których respondent wykonuje samodzielnie polecenia, które widzi na ekranie. Moderator nie jest obecny.

Każdy z tych modeli ma swoje wady i zalety, które ilustruje poniższa infografika:

Testy stacjonarne vs. testy zdalne

Testy stacjonarne zapewniają najwyższej jakości informacje zwrotne – odkrywamy najwięcej błędów, widzimy reakcję respondenta, mamy z nim najlepszy kontakt,  dzięki czemu łatwiej jest wydobyć więcej informacji (nie tylko dopytywać, ale także mieć kontakt wzrokowy).

Na drugim końcu skali są testy zdalne bez moderatora, które pozwalają szybko – nawet w ciągu dwóch dni - zrealizować kilkadziesiąt wywiadów, ale nie umożliwiają bezpośredniej rozmowy z respondentem. Jak widać na powyższej grafice, może to powodować chaos komunikacyjny wynikający z braku jasnych i konkretnych informacji dla moderatora, kiedy ten analizuje testy.

Czego zatem oczekiwać po testach z użytkownikami, a na co nie można liczyć?

Mocne strony testów użyteczności Czym nie są i czego na pewno nie dają testy użyteczności?
  • Obserwujesz na żywo lub z nagrania prawdziwych użytkowników, którzy poruszają się po Twojej witrynie.

 

  • Dowiadujesz się, czy Twoja strona główna zdaje pozytywnie „test korytarzowy” – czy użytkownicy poprawnie kojarzą, czym zajmuje się i co oferuje Twoja firma lub jaką usługę oferuje Twoja strona.

 

  • Widzisz miejsca, w których użytkownicy mają wątpliwości, np. zatrzymują się, bo nie rozumieją etykiet pól formularza lub nie przechodzą dalej, bo nie dostrzegają nawigacji.

 

  • Możesz zadać pytanie pogłębiające i dowiedzieć się, jakiej etykiety oczekiwaliby użytkownicy, aby była dla nich zrozumiała.

 

  • Możesz sprawdzić nie tylko swoją witrynę, ale także witryny konkurencji i sprawdzić, czy to, co wydaje Ci się super pomysłem faktycznie jest zrozumiałe
    i atrakcyjne dla użytkowników.

 

  • Jeżeli prowadzisz testy prototypu lub makiety przed faktycznym przekazaniem serwisu do kodowania programistom, możesz oszczędzić dużo czasu i pieniędzy wprowadzając zmiany do makiety i unikając kosztownych zmian w oprogramowaniu funkcjonalności drugi raz.

 

  • Testy użyteczności nie są: badaniem focusowym,
    badaniem drzewa zakupowego, badaniem postaw zakupowych,
    czy jakimkolwiek innym badaniem preferencji zakupowych lub gotowości klienta do zakupu, i nie dostarczają wiedzy w tym obszarze.

 

 

  • Na podstawie testów nie możesz jednoznacznie wywnioskować czy Twoja usługa lub produkt będą sukcesem rynkowym. Wpływa na to przecież także cena, subiektywna percepcja wartości Twojej oferty, oferta konkurencji, gotowość do zakupu po stronie klienta.

 

 

  • Na podstawie testów scenariuszowych metodą jakościową, gdy badamy kilku użytkowników, najczęściej nie da się rozstrzygnąć, czy wersja A danego interfejsu będzie lepiej konwertować niż wersja B – do tego potrzebne są eksperymenty konwersji oparte na reprezentatywnej próbce.

 

 Czytaj także:

"Feature requests: czym są i jak z nimi postępować, żeby nie zwariować?"

"Nowy Portal Pacjenta LUX MED już działa"