Kilka dni temu Sune Alstrup Johansen, szefujący firmie The Eye Tribe, opublikował intrygujący wpis na jednej z grup profesjonalnych dedykowanych user experience na LinkedIn.

Wygląda na to, że doczekamy się pierwszego bardzo taniego eyetrackera (99$), sprzedawanego razem z SDK (Software Development Kit) umożliwiającym programistom integrację urządzenia z grą lub aplikacją.

The Eye Tribe Tracker, jak nazywa się urządzenie, jest samodzielnym urządzeniem wielkości długopisu, dzięki czemu daje się podłączyć nawet do tabletu.

Demo tutaj:

Ciekawe, czy pojawienie się tego sprzętu na rynku zmieni coś w dostępności badań ET i sprawi, że badania nad grami, oprogramowaniem czy stronami www przestaną być dostępne wyłącznie dla większych firm.

Jeżeli chodzi o cenę, nowość jest wyceniana w tej chwili na 99$ (dostępna jest już w przedsprzedaży) – w porównaniu do tysięcy euro które trzeba zapłacić za profesjonalny sprzęt klasy laboratoryjnej jest to przepaść.

Producent deklaruje, że dokładność eyetrackera wystarczy na prowadzenie badań stron www czy aplikacji. Brzmi ciekawie.

Sama  dokładność to jednak nie wszystko – liczy się jeszcze wsparcie software’owe – profesjonalny sprzęt produkcji np. Tobii czy SMI jest dostarczany z dedykowanym oprogramowaniem do konfigurowania i rejestracji eksperymentów badawczych, oraz współpracuje ze standardami rynkowymi do badań użyteczności (np. takimi jak pakiet Morae). Dla porównania, tani eyetracker ma być dostępny tylko z SDK, co w praktyce oznacza, że będziemy musieli poczekać przynajmniej kilkanaście miesięcy od jego premiery rynkowej na pojawienie się plug-inów pozwalających go podłączyć do oprogramowania rejestrującego.

Wydaje się więc, że liderzy rynku mogą spać spokojnie a ceny badań nie drgną przez najbliższe kilka lat. Zobaczymy. Więcej o urządzeniu na stronie www.theeyetribe.com, a komentarze branży na grupie Eyetracking for UX na LinkedIn.