W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania, które wykazały, że aż 58% mężczyzn przyznaje, że nie potrafi obsługiwać własnej pralki, ponieważ ma zbyt wiele funkcji i cały proces jest zbyt skomplikowany.

Jednym słowem żaden z producentów nie wymyślił jeszcze interfejsu, który byłby przyjazny użytkownikowi. Dziwne, mamy XXI w. a nikt nie słyszał o UX?

Jest wiele spraw, które komplikują nam życie: raty kredytowe w banku, pies sąsiadki, dziwnym trafem szczekający zawsze po 22., drukarka, której od 2 tyg. nie potrafimy skonfigurować, długi czas oczekiwania na połączenie z twoim dostawcą internetu, kiedy najwyraźniej masz jakiś problem techniczny… Każdy z nas ma własną listę rzeczy, które utrudniają mu codzienne funkcjonowanie. Ale czy naprawdę jedną z nich musi być obsługa… pralki?

Pralka

 

Tak więc większość mężczyzn, żeby wyprać parę t-shirtów, musi wykonać „telefon do przyjaciela” i zapytać o radę eksperta, którym najczęściej okazują się ich żony, matki, siostry, ewentualnie koleżanki. Peter Fabor z UX-UI Readings, kiedy szykował się do przeprowadzenia tak skomplikowanej operacji jak pranie, zwykle dzwonił do mamy. A ta, dzięki zaledwie dwóm pytaniom, od razu udzielała satysfakcjonującej go odpowiedzi. W tej sytuacji Fabor miał już tylko jedno pytanie, które stało się myślą przewodnią artykułu „Pralka dla mężczyzn”. Autor zwyczajnie zapytał: „Dlaczego z pralką nie da się rozmawiać tak jak z mamą?” Dlaczego interfejs nie może być jasny i przejrzysty, tak, aby mógł go zrozumieć nawet „idiota”? I dlaczego tak prozaiczna czynność jak pranie brudnych rzeczy, musi zajmować tyle czasu? Skąd pomysł producentów, że im więcej opcji do wykorzystania, tym lepiej?

Dlaczego obsługa pralki nie może sprowadzać się do użycia zaledwie kilku wariantów, które jest w stanie przyswoić dosłownie każdy przeciętnie inteligentny człowiek? I wyglądać np. tak:

Pralka-UX

UX interfejsu pralki

Apel i przesłanie jest jasne: twórzmy proste rozwiązania z precyzyjnym komunikatem. Nie utrudniajmy, nie komplikujmy, nie marnujmy czasu. W końcu cały czas nam go brakuje.

Poniżej prezentujemy tłumaczenie pełnego tekstu z serwisu Medium, wykonane i umieszczone na naszym blogu za zgodą Autora.

Washing Machine for Men

Redefining washing machine user interface / Peter Fabor

Przez ostatnie dwa lata mieszkałem w sześciu różnych miejscach. Wszędzie tam musiałem korzystać z pralki i zawsze była to droga przez mękę! Byłem ciekaw, czy moi znajomi mieli podobny problem. Mieli. Odkryłem, że większość z nich korzystała wyłącznie z jednego programu.

Jednak może ten problem dotyczył tylko mnie i moich znajomych? Sięgnąłem do Google, gdzie znalazłem opis badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii, którego wynik był następujący:

„58% mężczyzn w Wielkiej Brytanii nie potrafi właściwie używać pralki, ponieważ jej obsługa jest dla nich niejasna.”

Żyjemy w erze samochodów poruszających się bez kierowcy, a ponad połowa mężczyzn nie wie jak korzystać z pralki?

Moje własne śledztwo
Postanowiłem odwiedzić najbliższy sklep AGD. Mieli tam około 50 różnych rodzajów pralek. Wyjaśniłem sprzedawczyni, że zawsze miałem problem z interfejsami pralek i chciałbym kupić coś naprawdę prostego. Niezbyt dobrze mnie zrozumiała. W końcu powiedziałem jej, że jestem skończonym idiotą i szukam „pralki dla skończonych idiotów”.

Wreszcie zrozumiała o co mi chodzi i pokazała mi ten egzemplarz:

No tak, najprostszy typ ma 15 specjalnych programów prania…

Niemniej byłem pewien, że mając do wyboru 50 rodzajów pralek, znajdę coś odpowiedniego. Myliłem się. Większość pralek wyposażona była na przykład w opcję ustawiania temperatury i liczby obrotów na minutę. To nie stanowi problemu dla kogoś, kto wie jakie parametry powinien ustawić – ale zdecydowanie stanowi problem dla mnie.

Jestem pewien, że te wymyślne symbole powstały podczas jakiejś ostrej imprezki projektantów produktów KOENIC, bo nikt inny nie jest w stanie ich zrozumieć.

Za to Bosh ma pewnie mocny dział marketingu. Podobają mi się te chwytliwe hasełka: „Turbo Eco Perfect” albo „Delikatny dla skóry”. Kłopot w tym, że nie wiem co znaczą. I pewnie ich wcale nie potrzebuję.

„Cześć mamo!”
Gdy nie wiedziałem jak nastawić pralkę, zwykle dzwoniłem do mamy. Zawsze pytała mnie o to samo:

  1. „Czy pranie jest bardzo brudne? Chcesz wyprać też ręczniki? A może same ręczniki?”
  2. „Masz tam jakieś bardzo delikatne ubrania?”

Następnie na podstawie typu pralki wyjaśniała, jaką temperaturę powinienem nastawić itd.

Wyobraźcie teraz sobie, że rozmawiacie z pralką jak z własną mamą. Uprościłem klasyczny interfejs użytkownika, który jest podobny w każdej pralce i oto rezultat:

  1. 1.      Włóż brudną odzież do pralki.
  2. 2.      Dodaj środek piorący.
  3. 3.      Czy odzież, którą chcesz wyprać jest delikatna? Jeśli tak, naciśnij ten przycisk.
  4. 4.      Czy odzież, którą chcesz wyprać jest bardzo zabrudzona?  Jeśli tak, naciśnij ten przycisk.
  5. 5.      Czy wszystko gotowe? Naciśnij ten przycisk.

 

Tak, tylko trzy przyciski i zbiornik na środki piorące. Podczas cyklu prania będzie pulsować niebieska dioda.

Wyobraź sobie interfejs użytkownika mający postać tylko jednego pytania = proste rozwiązanie pod względem lokalizacji językowej.

Zawsze piorę ubrania w temperaturze 40 °C i ustawiam wirowanie na 600 obrotów na minutę. Piorę białe ubrania z czarnymi, T-shirty, bieliznę, ręczniki, wszystko. I nigdy nie miałem żadnych problemów. Rozumiem, że w niektórych przypadkach ktoś może potrzebować jakiegoś specjalnego programu prania. Ale ja nie. I myślę, że wielu ludzi również nie.

BOSH, Philco, Whirpool, Samsung, AEG, Gorenje, proszę stwórzcie pralkę dla mężczyzn. Dzięki.

Zobacz oryginalny artykuł w serwisie Medium.